Mediacje w szkole mogą być jedną z bardziej skutecznych form rozwiązywania konfliktów zarówno między samymi uczniami, jak i m.in. na linii uczeń–nauczyciel czy nauczyciel–rodzic. Choć nie jest to najłatwiejszy sposób radzenia sobie z problemami, to właściwie przeprowadzony proces może przynieść długotrwałe efekty.
Jak pożegnać się z przyjacielem, bez którego nie mogę żyć? Będę cierpieć w ciszy, ale moje serce będzie krzyczeć i wrzeszczeć. Będziesz w moim sercu. Do widzenia to najtrudniejsza rzecz do powiedzenia komuś, kto jest dla ciebie światem, zwłaszcza gdy pożegnanie nie jest tym, czego chcesz.
Choć picie z butelki jest wygodne, lepiej z niej zrezygnować już w drugiej połowie pierwszego roku życia dziecka. Jeśli maluch będzie zbyt długo pił przez smoczek, mogą pojawić się u niego wady zgryzu i próchnica. Używanie kubka natomiast utrwala właściwy wzorzec oddychania i połykania. I, co równie ważne, dziecko, które
1. Ponownie odwiedź pięć etapów rozpaczy Elisabeth Kubler-Ross. Elisabeth Kubler-Ross była psychiatrą, która studiowała proces żałoby i napisała Przełomową książkę na ten temat. Opracowała model żalu, który obejmuje pięć etapów: zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresję i akceptację.
Praca z uczniem o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Wspomniane rozporządzenie szczegółowo określa formy pomocy psychologiczno-pedagogicznej udzielanej uczniom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Praca z takimi uczniami może odbywać się w ramach: klas terapeutycznych, zajęć rozwijających dla uczniów zdolnych,
Sprawdzamy fenomen mikroszkół. Szkoła, która liczy około 16 uczniów, w której edukacja oparta jest na relacji, dzieci nie obawiają się o brak zadania domowego i mogą się poczuć tak swobodnie i kameralnie, jak bohaterowie "Dzieci z Bulerbyn" w swojej osadzie. Takich miejsc w Polsce powstaje coraz więcej — to tzw. mikroszkoły.
. Dariusz Gdesz Zwykle nauczyciel rozpoczyna pracę na początku roku szkolnego, ewentualnie – gdy zaczyna się śródsemestr. Wyjątki bywają. Można przecież w ciągu roku znaleźć pracę na zastępstwo. Wyjaśniamy, na jakich zasadach. Nagła choroba, pilny dłuższy wyjazd, tragedia rodzinna to niejedyne powody, w konsekwencji których pracownik musi – przynajmniej tymczasowo – odłożyć obowiązki zawodowe i zająć się swoimi że pracownik pojawił się na życiowym zakręcie, wiąże się z jego nieobecnością. Ta natomiast powoduje chaos organizacyjny w pracy. Warto sprawdzić: Aktualne oferty pracy W szkole tego rodzaju zamieszanie także jest mocno odczuwalne: nauczyciel na jakiś czas jest zmuszony pożegnać się z pracą, trzeba więc przyjąć inną osobę, taką na zastępstwo, żeby dzieci realizowały program nauczania. W ciągu roku szkolnego podobne sytuacje się zdarzają. Gdzie szukać ofert pracy dla nauczyciela Kto ma odpowiednie wykształcenie pedagogiczne i kwalifikacje, ale nie ma pracy w wyuczonym zawodzie, może spróbować swoich sił, starając się o pracę na zastępstwo. Jeżeli się sprawdzi i zyska uznanie w oczach pracodawcy, być może z czasem otrzyma etat w tej samej placówce i to na czas nieokreślony. Czasem bowiem sytuacja kadr w danej szkole zmienia się dynamicznie. Ogłoszeń o wakatach warto szukać na stronach samorządowych – portalach urzędów miast lub gmin, które sprawują nadzór nad lokalną oświatą publiczną. Można również zdobyć wiedzę na ten temat w kuratoriach oświaty (prowadzą one tzw. banki pracy dla nauczycieli) albo podpytać w miejscowym oddziale Związku Nauczycielstwa Polskiego. W przypadku szkolnictwa niepublicznego, należy najlepiej pytać u źródła, czyli w konkretnej placówce. Karta Nauczyciela to podstawa (prawna) Zatrudnianie nauczycieli odbywa się w oparciu o ustawę Karta Nauczyciela. W sytuacji pracy na zastępstwo te przepisy tak samo mają zastosowanie. Szkoła, przedszkole bądź inna placówka oświatowo-wychowawcza muszą wypełnić swoistą lukę w kadrach. Gdy zatem okazuje się, że dany nauczyciel przez dłuższy czas będzie nieobecny i będzie to nieobecność usprawiedliwiona, to zadaniem dyrekcji placówki jest znaleźć zastępstwo. Część lekcji mogą poprowadzić inni nauczyciele, lecz nadgodziny nie zawsze są możliwe w ich wypadku, choćby z uwagi na wykonywanie innych zadań. W takiej sytuacji w grę wchodzi zatrudnienie pedagoga z zewnątrz. Umowa na czas określony Z reguły grono pedagogiczne zatrudniane jest w oparciu o umowę na czas nieokreślony (chociaż wyjątki istnieją, np. na okres stażu podpisywana jest umowa z nauczycielem stażystą). W umowie z nauczycielem, który ma wykonywać pracę w zastępstwie nieobecnego pedagoga, jest natomiast wskazane, przez jaki okres ta umowa będzie obowiązywała – na czas nieobecności zastępowanego pracownika. Określone jest ponadto, za którego (imię i nazwisko) nauczyciela nowy pracownik szkoły czy przedszkola będzie wykonywał powierzone mu obowiązki. Umowa zawiera także informację, w jakim wymiarze czasu pracy będzie zatrudniony nauczyciel na zastępstwo. Nowy pracownik nie tylko pracuje na terenie szkoły. Zdarza się, że wykonuje swoją pracę w ramach umowy na zastępstwo, prowadząc zajęcia indywidualne z uczniami o specjalnych potrzebach edukacyjnych albo z niepełnosprawnymi. Wówczas zajęcia często są prowadzone w domach tych uczniów. Pensja nauczycielska Dyrektor szkoły ma wpływ na wybór kandydata do pracy, lecz nie ma wpływu na wysokość zarobków nauczycieli. Pensje pedagogów są gwarantowane zgodnie z przepisami. Strony podają w umowie, jakiej wysokości wynagrodzenie zasadnicze oraz dodatki (przykładowo dodatek za wysługę lat) będą przysługiwały nowemu pracownikowi. Te kwoty muszą być w wysokości i na zasadach ustalonych w przepisach Karta Nauczyciela oraz rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym. Uprawnienia i obowiązki wynikające ze stosunku pracy także są określone w przepisach ustawy Karta Nauczyciela. Więcej na temat: Umowa na zastępstwo Zgrzyty w nowej pracy Bywa, że dopiero co wybrano nauczyciela na zastępstwo, ale ten w umówionym dniu nie pojawił się w szkole. W takim razie znowu przepisy znajdą zastosowanie: stosunek pracy nawiązany na podstawie tej umowy wygaśnie, jeśli wyłoniony kandydat nie przystąpi do pracy we wskazanym dniu, a do tego nie usprawiedliwi swojej nieobecności w ciągu 7 dni. Gdy z kolei jednej ze stron albo obu stronom współpraca się nie układa i wygląda na to, że strony nie wypracują wspólnego rozwiązania, stosunek pracy można rozwiązać wcześniej niż w terminie, jaki widnieje w umowie. Wypowiedzenie może być złożone przez nauczyciela, wręczone przez dyrektora albo też zakończenie współpracy może odbyć się za porozumieniem stron. Sprawdź ogłoszenia: Praca
Szkoła nie powinna być taśmą produkcyjną, z której wychodzą równo przycięte roboty o jednakowych funkcjach i wymiarach. Raczej miejscem, w którym mały człowiek rozwija się, poznaje siebie, swoje zainteresowania, innych ludzi, świat. Jednym z podstawowych zarzutów wobec systemu szkolnictwa jest to, że traktuje on wszystkich dokładnie w ten sam sposób. Każdy kto przez niego przechodzi musi spełniać określone warunki: uczyć się określonych rzeczy w określony sposób według z góry określonego programu. Tymczasem każdy z nas jest inny – niezależnie od tego czy jesteśmy dorosłymi czy dziećmi. I jeśli nie weźmiemy tego pod uwagę, nie będziemy w stanie efektywnie uczyć. Każdy nauczyciel powinien więc postarać się poznać swoich uczniów, żeby możliwie dobrze dopasować metody i wymagania do ich potrzeb i charakteru. Jak to zrobić? Po pierwsze – rozmawiać Na lekcjach rozmowy nie są mile widziane, bo zwyczajnie nie ma na nie czasu. Trzeba przecież zrealizować program. Ale rozmowa to jedna z najprostszych metod nawiązywania kontaktów międzyludzkich i poznawania drugiej osoby. Warto więc czasami poświęcić na nią kilka minut lekcji. Poprosić o pomoc w wyborze prezentu dla siostrzenicy w podobnym wieku, zapytać o opinię na temat popularnego ostatnio filmu czy nawet o to, jak dzieciom podobają się lekcje – co lubią, czego nie, czy mają jakieś propozycje? Ważny jest też czas między lekcjami. Zdaję sobie sprawę z tego, że nauczyciel na przerwie chce odpocząć, ma dyżur, czy musi przygotować coś na kolejne zajęcia. Ale jeśli mamy możliwość porozmawiania z uczniami na przerwie czy po lekcjach, to nie gnajmy od razu do pokoju nauczycielskiego. Nie bójmy się dzieci, pamiętajmy, że szczególnie te młodsze mają dużą potrzebę kontaktu z osobą dorosłą. Często mama czy tata większość dnia spędzają w pracy, a dziecko albo w szkole, albo na zajęciach dodatkowych. Rolę bliskiego dorosłego przejmuje nauczyciel. Nie jest to może łatwa rola, ale daje nauczycielowi możliwość poznania swoich podopiecznych, a przez to – lepszego wykorzystania ich potencjału w nauce i rozwoju. Żeby dobrze tę szansę wykorzystać pamiętajmy jednak, że dzieci mają w życiu nie tylko szkołę i naukę. Nie pytajmy więc ich non stop o to, jak im idzie w szkole, czego się nauczyły na lekcji, czy są grzeczne itd. Zapytajmy o to, co u nich słychać. Jakie bajki czy filmy lubią oglądać, jakiej muzyki słuchają, gdzie chcieliby pojechać na wakacje, czy czytali coś ciekawego ostatnio… Jednym słowem – pamiętajmy o tym, że uczeń to nie tylko numerek na liście w dzienniku, ale również człowiek z własnym życiem i własnymi zainteresowaniami. O znaczeniu relacji interpersonalnych w edukacji Po drugie – obserwować Obserwować kto jak pracuje, kto jest w stanie skupić się nad zadaniem pisemnym, a kto nie. Kto bardziej angażuje się w pracę manualną, a kto w uzupełnianie ćwiczeń z książki? Kto się ciągle kręci? Kto musi rozmawiać? Kto angażuje się w śpiewanie piosenek, a kto w wyścigi? Ludzie uczą się w różny sposób. Szkoła w obecnej formie odpowiada głównie tym, którzy wykazują się inteligencją logiczno-matematyczną i językową. A co z całą resztą? Według Howarda Gardnera, autora teorii inteligencji wielorakich, jest jeszcze inteligencja przyrodnicza, muzyczna, przestrzenna, kinestetyczna, interpersonalna i intrapersonalna. Jeżeli lekcje cały czas wyglądają tak samo, to nie mamy szansy zobaczyć, w czym są dobrzy ci, którym akurat wypełnianie ćwiczeń i słuchanie wykładu nauczyciela nie wychodzi najlepiej. Jeśli będziemy wymagać od uczniów, żeby siedzieli cicho i wypełniali nasze polecenia na każdej lekcji, szanse na poznanie ich osobowości, rodzaju inteligencji czy zainteresowań są bardzo ograniczone. Oczywiście lekcja jest lekcją i rządzi się swoimi prawami (przynajmniej w obecnym systemie) i niestety nie możemy pozwolić uczniom na to, żeby robili to, co im się podoba. Ale możemy pozwolić im, pokazać się przed nami w różnych rolach. Trzeba tylko od czasu do czasu wyjść poza schemat lekcji i podejść do tematu z innej perspektywy. Praca samodzielna, praca w grupach, albo w parach, zadania wymagające nie tylko wiedzy książkowej, ale i ruchu, rozmowy, kontaktów między uczniami. Możliwości jest wiele. Ważne jest też, żeby patrząc na ucznia nie widzieć tylko tego, czy wypełnia wymagania programowe czy nie, czy jest grzeczny, czy może jego zachowanie doprowadza nas na skraj załamania nerwowego. Lepiej jest próbować dostrzegać mocne i słabe strony, co uczniowi pomaga pracować, a co przeszkadza się skupić. W czym trzeba mu pomóc, a w czym on może pomóc innym. Po trzecie – dać się poznać Chcemy poznać uczniów, żeby móc im pomóc efektywniej się uczyć. Ale poznając ich nawiązujemy też pewną więź. Nie patrzymy już na nich jak na roboty, które trzeba zaprogramować, albo jak na puste pudełka, do których trzeba zapakować odpowiedni zestaw produktów. Zaczynamy widzieć ich jako ludzi, często zaczynamy ich lubić, a przynajmniej rozumieć i nawet ich „złe” zachowanie łatwiej nam przełknąć, bo rozumiemy, że ma ono związek z ich problemami, a nie jest bezpośrednio wymierzone przeciwko nauczycielowi. Budowanie empatycznej relacji z drugą osobą – uczniem – daje najlepszy grunt do efektywnej nauki i rozwoju. Empatia i emocje – klucz do efektywnego uczenia się Ale ta relacja nie powinna być jednostronna. My też powinniśmy dać uczniom szansę poznać nas. Opowiedzmy im czasem coś o sobie, wykorzystajmy nasze prywatne doświadczenia na lekcji, pokażmy zdjęcia z wycieczki, dajmy posłuchać muzyki, którą lubimy… Uczniowie (szczególnie ci młodsi) są bardzo ciekawi tego, jak wygląda życie ich Pani czy Pana i jeśli uda nam się włączyć do lekcji elementy naszej prywatności, ich zainteresowanie błyskawicznie skacze w górę. Na przykład: mogę pokazywać bohaterów z książki i mówić „This is mummy”, „This is daddy” i uczniowie będą powtarzać, ale ich umysł jest zazwyczaj gdzieś daleko. A wystarczy, że zamiast obrazków w książce pokażę zdjęcia mojej rodziny i powiem „This is my mummy” i ich zainteresowanie gwałtownie wzrośnie. A to najprostsza droga do nauki, bo przecież mózg uczy się tego, co uważa za interesujące (lub przydatne). Jak uczy się mózg? Nauczyciel postrzegany jest przez uczniów często nie jako człowiek, ale jako funkcja. Przeciwko tej bezosobowej funkcji dużo łatwiej się buntować i z nią walczyć, niż z prawdziwą osobą, drugim człowiekiem, którego znamy chociaż trochę. Do pasji i miłości zmusić się nie da – trzeba ją raczej rozwijać. A tego siłą i strachem bardzo trudno dokonać. Bo żeby naprawdę uczyć, trzeba poznać uczniów i ich potrzeby. To tak jak w biznesie – firmy płacą duże pieniądze za badania rynku, po to, żeby wiedzieć czego klienci potrzebują i oczekują. Wtedy mają dużo większą szansę na sukces rynkowy. Dla nauczyciela poznanie ucznia jest właśnie takim badaniem rynku, które pozwoli nam odnieść sukces pedagogiczny. c autorka: Ola Jurkowska – nauczyciel języka angielskiego, któremu praca w szkole uzmysłowiła, jak absurdalne może to być zajęcie. W trosce o własne dzieci stara się zatem na własną rękę szukać sensownych rozwiązań w tej dziedzinie. Prowadzi bloga o edukacji, wychowaniu i zabawie – c foto: Kevin Jarrett, Melanie Holtsman, woodleywonderworks, Stephanie Sicore
Rok szkolny 2019/2020 z całą pewnością przejdzie do historii edukacji nie tylko w Polsce, ale również w Europie i na Świecie. Oświata musiała się zmierzyć z wyzwaniem edukacji zdalnej. Organizacja kształcenia na odległość uczniów była trudnym wyzwaniem dla całej społeczności szkolnej. Dyrektorzy sprostać musieli wyznaczonym ministerialnie ramom działania, nauczyciele i uczniowie na nowo zdefiniowali takie pojęcia jak lekcja, sprawdzian, czy też komunikacja z uczniami i rodzicami. Przed nami ostania prosta. Organizacja zakończenia roku szkolne. Zadanie proste, ale nie oczywiste, ponieważ zależne od możliwości organizacyjnych i zaplecza technicznego szkoły. Jesteśmy przecież w stanie epidemii koronawirusa. Codziennie odnotowywane są nowe przypadki zakażenia. Główny inspektorat sanitarny apeluje o przestrzeganie obostrzeń sanitarnych, przede wszystkim zakrywanie ust i nosa, zachowanie dystansu społecznego oraz dezynfekcję rąk. Jak zorganizować zakończenie roku, pożegnać absolwentów? Jak pogodzić oczekiwania rodziców, uczniów i nauczycieli. Różne rozwiązania dla różnych szkół. Niektóre placówki edukacyjne ograniczają się tylko do rozdania świadectw uczniom z zachowaniem zasad bezpieczeństwa sanitarnego oraz z możliwością odbioru świadectwa w późniejszym terminie. Inne znajdują skuteczne rozwiązania w postaci na przykład organizacji zakończenia roku na boisku szkolnym. Jeszcze inne szkoły i przedszkola wydają świadectwa przez okienko specjalnie zorganizowane dla wymagających rodziców. Rozwiązań jest wiele, ale wciąż brakuje złotego środka. Co powiedzieć? Równie trudna, co organizacja zakończenia roku, wydaje się odpowiedź na pytanie, co powiedzieć uczniom? Z tą zagwozdką borykają się nie tylko dyrektorzy, ale również nauczyciele wychowawcy klas. Na Faceebooku jest wiele pomysłów, z których w tym roku szkolnym wybijają się filmiki powstałe poprzez wykorzystanie bezpłatnych narzędzi dostępnych w sieci. Oczywiście należy nawiązać do wyjątkowości tego roku szkolnego, podziękować uczniom, nauczycielom rodzicom oraz złożyć życzenia. Stawiając na tradycyjną formę przemówienia, poniżej propozycja dla dyrektora szkoły przemówienia z okazji zakończenia roku szkolnego klas ósmych. Oczywiście jedna z wielu możliwości, która przy odrobinie własnej kreatywności śmiało może ewaluować zarówno w kierunku listu do uczniów, nauczycieli i rodziców, jak również filmiku pożegnalnego.
jak pożegnać się z uczniami