Czy psy śnią, kiedy śpią? Jeśli tak, to o czym marzą? Chociaż nie znamy wszystkich odpowiedzi, naukowcy podejmują kroki, aby poznać psie sny, przybliżając nas o krok do zrozumienia naszych Osoby śniące o urodzeniu dziecka, które w prawdziwym życiu nie oczekują na przyjście na świat potomka, mogą swój sen zinterpretować jako zapowiedź nowych szans i możliwości. Bardzo duże znaczenie ma sam finał porodu. Kiedy dziecko urodzi się zdrowe, wówczas oznacza to powodzenie zarówno w sferze osobistej, jak i zawodowej. Neonatologią zajmują się lekarze specjalizujący się w opiece nad noworodkami. Noworodki mogą stanowić wyjątkowy zestaw wyzwań zdrowotnych, które wymagają wysokiego poziomu umiejętności i specjalistycznej wiedzy medycznej. Dotyczy to zwłaszcza wcześniaków i tych z niewykształconymi jeszcze do końca narządami. Neonatologia odgrywa również ważną rolę w bardziej rutynowych Ludzie różnią się pod względem tego, jak często śnią i o czym marzą, a naukowcy uważają, że psy nie są wyjątkiem. Chociaż małe psy mają więcej snów niż gigantyczne psy, ich sny trwają krócej. O czym śnią kamienie? Marcin Pietrzak Ja na przykład w wieku lat 38 zorientowałem się, że jestem uczulony na jabłka (albo coś, czym sadownicy je polewają — na jedno wychodzi O czym śnią umierający? Dr Christopher Kerr, który bada to zjawisko twierdzi, że w 80% snów osób w terminalnym stadium choroby pojawiają się nieżyjący bliscy . Dodano: 05-06-2018 w kategorii: Pierwsze dziecko, Zdrowie i pielęgnacja autor: Redakcja bloga Pierwsze miesiące życia dziecka – wielka niewiadoma, kilka wątpliwości, sporo pytań… Zwłaszcza jeśli zostajesz rodzicem po raz pierwszy, możesz obawiać się nowej sytuacji, w jakiej znajdzie się Twoja rodzina. Ale spokojnie, na blogu przychodzimy jak zawsze z pomocą! Pamiętaj, że niepokój, a nawet strach to zupełnie normalna reakcja na to, co nieznane – jak wszystkich innych rzeczy, rodzicielstwa trzeba się po prostu nauczyć. Zobacz dzisiaj 3 cenne wskazówki dla młodych rodziców, które pomogą Ci w pełni cieszyć się chwilami z maluszkiem i… przetrwać pierwsze miesiące życia dziecka na spokojnie! Noworodki skrywają w sobie wiele sekretów i niespodzianek szczególnie dla świeżo upieczonych matek. Każda z nas chce jednak jak najlepiej wywiązać się z wyzwań, jakie stawia pojawienie się dziecka w domu. Jak więc odpowiednio do tego podejść? Jakie wyzwania stawiają przed nami noworodki? Kiedy po raz pierwszy wchodzisz na ścieżkę macierzyństwa, odkrywasz cały wszechświat nowych doświadczeń, a każde z nich nadaje inny wymiar tej niepowtarzalnej jesteś matką więcej niż jednego dziecka, z pewnością wiesz, że noworodki rozwijają się w indywidualnym to istota, którą nosisz w sobie przez dziewięć miesięcy, w swoich ramionach przez następne trzy lata, a w sercu aż do końca Tgowych dni. -Mary Mason-Noworodki – najciekawsze sekrety1. Rozwój chrząstekNoworodki nie rodzą się z rozwiniętymi kolanami – w rzeczywistości rzepki muszą się wykształcić z chrząstek. Ta sztywna, elastyczna tkanka łączna jest bardzo ważna, gdy dziecko uczy się poruszać w wieku około 6 Pole widzenia o wysokim kontraścieNoworodki potrafią skupić wzrok tylko na odległości około 20 do 25 cm od twarzy. Najlepiej widzą obrazy z czarno-białym kontrastem. Ich komórki oka nie są jeszcze zdolne do rozróżniania Urodzeniowa masa ciałaW chwili narodzin dzieci płci męskiej zwykle ważą więcej niż dziewczynki. Średnia masa urodzeniowa chłopca wynosi od 2,5 kg do 4,3 kg. Dziewczynki powinny w tym czasie ważyć od 2,4 kg do 4,2 Liczba kościKiedy noworodek przychodzi na świat, jego szkielet nie jest jeszcze w pełni rozwinięty. W chwili urodzenia dziecko ma ponad 300 kości. Z biegiem czasu niektóre z tych kości ulegną fuzji, tworząc bardziej złożone struktury. W ten sposób, gdy dziecko stanie się osobą dorosłą, jego ciało będzie składać się z 206 Zmysł smakuNoworodek ma ponad 10 000 kubków smakowych na języku. To znacznie więcej niż dorośli. Dodatkowe kubki smakowe zwykle znikają do czasu osiągnięcia Zapotrzebowanie na senŁącznie noworodek powinien spać około 15 do 17 godzin na dobę. Jednak w przeciwieństwie do dorosłych, dzieci śpią krótko. Drzemki będą trwały około 2 do 4 godzin w ciągu pierwszych kilku tygodni życia Twojego dziecka. Później harmonogram snu stopniowo zacznie się Bicie sercaKolejnym z interesujących faktów, o których dowiadują się rodzice jest to, że noworodek ma o wiele szybsze tętno, niż mogłoby się wydawać. Serce dziecka bije od 130 do 160 razy na minutę. To prawie dwa razy więcej niż bicie serca osoby Zmysł słuchuDzieci rodzą się z dość dobrze rozwiniętym zmysłem słuchu. Od razu są w stanie określić, skąd pochodzi dźwięk lub głos. Ta zdolność ich mózgu jest aktywna już od pierwszych 10 minut Oddychanie i połykanieW przeciwieństwie do osoby dorosłej noworodek potrafi jednocześnie oddychać i połykać, dzięki czemu łatwiej go karmić. Ta umiejętność znika jednak w wieku około 7 Kolor włosów i fakturaWłosy, z którymi rodzi się dziecko mogą mieć inny kolor i fakturę niż te, które będzie miało w późniejszym etapie życia. Pierwsze włosy mogą wypaść podczas pierwszych kilku tygodni życia niemowlęcia i odrosnąć w ciągu pierwszego roku. Kolor, grubość i faktura nowych włosów mogą się OdruchyOdruchy są automatycznymi reakcjami ciała na zewnętrzne bodźce. Noworodek ma zestaw około 70 prymitywnych odruchów, które znikają wraz z Poznawanie świataMaluchy badają otoczenie za pomocą zmysłu dotyku. Najbardziej wrażliwą częścią ich ciała są usta. Właśnie dlatego dzieci mają tendencję do wkładania rzeczy do Kolor oczuWiele dzieci rodzi się z niebieskimi oczami, które później zmieniają kolor. Wynika to z faktu, że melanina, czyli pigment, który decyduje o kolorze oczu człowieka, jeszcze się nie rozwinęła. Ostateczny kolor oczu dziecka pojawia się w wieku około 6 tylko kilka z wielu ciekawych faktów, którymi zaskakują nas noworodki. Mamy nadzieję, że w pełni cieszysz się tym etapem rozwoju Twojego dziecka i nie przegapisz żadnego z tych fascynujących może Cię zainteresować ... Jak oznajmia sennik, marzenie senne, w którym pojawia się motyw noworodka, może być interpretowane na wiele różnych noworodekCzęsto pojawia się u matek oczekujących dziecka. Wtedy jest to wyraz lęków i obaw o zdrowie ich wyczekiwanej wymienia też inne przypadki, w których odnosi się ono do naszej natury, żalu i tęsknoty za beztroskim czasem dzieciństwa. Czasem też wskazuje na próby unikania odpowiedzialności za swe czyny, które podejmuje śpiąca noworodka jest też utożsamiana z niedojrzałością emocjonalną. Sennik łączy ją z infantylizmem. Sennik: widzieć noworodkaNoworodek widziany we śnie stanowi zapowiedź końca pewnego etapu życia i początek nowego, czas zmian, nowych idei, pomysłów i planów. Sennik podpowiada, że może chodzić o przeprowadzki, nowe prace lub wierzeniach ludowych symbol ten stanowił zapowiedź wszelkiej pomyślności i radosnego okresu w snu noworodektrzymać noworodka : kiedy we śnie trzymamy noworodka na rękach, to znak, że ktoś oskarży nas o coś, czego nie zrobiliśmy. Jak ostrzega sennik, sporo nerwów będzie nas kosztowało wyplątanie się ze sprawy, w którą zostaliśmy noworodka : przewijanie go we śnie nakazuje czujność. Uważaj, bo możesz mieć kłopoty ze martwy stanowi bardzo zły omen. Wskazuje na niebezpieczeństwo, które czyha tuż za rogiem. Miej się na baczności, może spotkać Cię coś noworodka płaczącego wskazuje na jakąś pustkę i brak czegoś istotnego w naszym życiu, z czego zdajemy sobie sprawę, ale wolimy tuszować sprawę, niż przyznać się przed samym sobą, że nie jesteśmy do końca o rodzeniu dziecka, wskazuje na nowe, życiowe natomiast we śnie towarzyszymy jego narodzinom, to znak, że w naszym życiu zapanuje dawno wyczekiwana harmonia. Sennik wróży nam w ten sposób spokój ducha i śpiący wieszczy śniącemu ogólną pomyślność w życiu. Podobną wymowę ma malec bawiący się we jest również wygląd dziecka. Jeśli maluch jest zdrowy i bez skazy, czeka nas szczęście, gdy zaś jest chory i łka, albo krzyczy, musisz liczyć się z problemami i pewnymi utrudnieniami na swej też: Dziecko Wielu z nas przed porodem wyobraża sobie noworodka jako spokojne maleństwo, na przemian śpiące i jedzące. Wiele w tym obrazie zarówno prawdy jak i pułapek. Jedną z pierwszych kwestii, z jaką zderzają się świeżo upieczeni rodzice, jest sen noworodka, a potem małego niemowlęcia. Dla nich naturalna jest chęć, by zapewnić maluchowi spokojny odpoczynek. Rzecz naturalna, potrzebna i, z pozoru, oczywista. Sami przecież dobrze wiemy jak ważne jest, by spać spokojnie, bez problemów i się wysypiać. Mamy też swoje sposoby na relaks i zasypianie. Zapominamy jednak o tym, że noworodek tuż po porodzie prawie wcale nie zna naszego świata, nie wie, co to łóżko, dzień, noc, weekend, itd. Dodatkowo dziecko śpi zupełnie inaczej niż my, dorośli – warto sobie to uświadomić. Wtedy opieka nad dzieckiem podczas snu będzie i łatwiejsza do wykonania, i do zaakceptowania. W ruchu Przed narodzinami dziecko oczywiście również śpi. Najczęściej ma nawet swoje pory snu i aktywności, które mama pod koniec ciąży dobrze rozpoznaje. Zazwyczaj gdy mama jest aktywna (np. chodzi, pływa, gimnastykuje się), dziecko porusza się. Maluch jest wtedy bardziej spokojny i więcej śpi. Natomiast, kiedy mama odpoczywa, leży – jej dziecko jest bardziej aktywne i intensywnie się wierci, czyli nie śpi. Ten fakt wyjaśnia następujące zjawisko: ruch ciała matki powoduje bujanie dziecka w macicy, a to je usypia. Podobnie będzie po narodzinach. U malucha fakt narodzin nie zmienia jego naturalnych przyzwyczajeń. Dziecko, które będzie czuło rytmiczny ruch, będzie bujane na rękach, w chuście, w hamaku czy foteliku, łatwiej i szybciej zaśnie. Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Poradnik pomagający w codziennej opiece Twojego dziecka W ograniczonej przestrzeni Z biegiem ciąży dziecko przyzwyczaja się, że ma coraz mniej miejsca. Jest coraz ściślej otulone ścianami macicy i coraz bardziej skulone. To jest dla niego naturalna, bezpieczna pozycja. Dobrze się w niej rozwija. Po porodzie wcale nie potrzebuje, by to od razu zmieniać. Sytuacja, w której nie czuje wokół siebie zamkniętej przestrzeni, jest dla niego rewolucją. Nie polepsza to jego samopoczucia i komfortu, choć nam dorosłym może wydawać się inaczej. My jednak już od wielu lat żyjemy poza macicą naszej mamy. Noworodek zaledwie od kilku czy kilkunastu dni. W uspokojeniu i spaniu pomaga mu więc przytulanie do ciała rodzica – szczególnie mamy, która ma znajomy zapach: pachnie mlekiem, o aromacie podobnym do zapachu wód płodowych. Na ogół kojąco działa otulenie malucha delikatnymi materiałami. Warto zwrócić uwagę, by ubranka go nie podrażniały. Do otulenia można użyć np. bawełnianego kocyka. Noworodek znajdujący się w przestrzeni czuje się inaczej jeszcze z jednego powodu. W brzuchu mamy jego ruchy, nawet szybkie i gwałtowne, były hamowane przez ściany macicy. Na zewnątrz już tak nie jest. Dziecko zaś na tym etapie rozwoju bardzo słabo kontroluje wykonywane ruchy, szczególnie rękoma i nogami, zwłaszcza, gdy jest zmęczone lub śpi. Widząc i czując dotyk własnych dłoni często nie rozumie też, że to ono samo siebie dotyka. Już sam ten fakt może przeszkadzać i denerwować, z drugiej strony nie ma do końca na to wpływu. Dlatego może pomóc dość szczelne otulanie i delikatne unieruchamianie rąk, czasami też nóg dziecka. Chodzi o to, by miało możliwość drobnego poruszania ciałem, ale żeby np. nie drapało się bezwiednie po twarzy. Otulanie raczej cienkim kocykiem zwiniętym w rożek może pomóc dziecku zasnąć i nie wybudzać się tak łatwo. Niektórym dzieciom pomaga, gdy również góra główki jest otulona, np. ręką rodzica czy zwiniętą pieluszką. Przy otulaniu dzieci trzeba pamiętać, żeby: możliwość ruchu dziecka nie była całkowicie zablokowana;nie prostować na siłę rak i nóg;nie uciskać stawów biodrowych;szyja i główka mogła ruszać się swobodnie;w żaden sposób nie blokować dostępu powietrza przy otulaniu główki. W skulonej pozycji ciała Przed urodzeniem, jak i sporo czasu potem, ciało niemowlęcia układa się zupełnie inaczej niż dorosłego. My jesteśmy wyprostowani, noworodek skulony. Jego kręgosłup ma kształt kołyski, nogi i ręce są zgięte, przyciągnięte do brzucha i klatki piersiowej. Z biegiem czasu i rozwoju dziecko będzie się „rozprostowywać”. Nie należy tego zjawiska przyspieszać. Wszystko nastąpi zgodnie z fazami rozwoju niemowlęcia. Taka pozycja ciała, w jakiej układa się noworodek, jest dla niego bezpieczna, zdrowa i jak najbardziej wskazana. Kiedy chcemy położyć dziecko na płaskim, twardym podłożu, np. materacu, stole, przewijaku, automatycznie rozprostowujemy jego miękki i czuły kręgosłup oraz brzuch, który dopiero uczy się trawić. Jeśli chcemy, by noworodek zasypiał i spał w takiej pozycji, najczęściej nie uzyskamy jego aprobaty. Dziecku jest niewygodnie, nieprzyjemnie. Nie potrafi samo zmienić pozycji ciała, co je frustruje. Nie czuje się bezpiecznie. Możemy poprawić jego komfort: odkładając je do miękkiego hamaka (który dopasowuje się do kształtu jego kręgosłupa), miękko wyściełanego koszyka, kołyski lub łóżka;kłaść dziecko delikatnie na boku z podparciem pleców (raz na jednym, raz na drugim). Ile i kiedy śpi noworodek Ilość snu na dobę Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie o ilość snu, potrzebną zarówno noworodkowi jak i niemowlęciu, przedszkolakowi czy nawet dorosłemu, ponieważ każdy z nas jest zupełnie inną osobą, która ma swoje specyficzne potrzeby. Ogólne ramy mówią, że noworodek czterotygodniowy śpi łącznie około 16-20 godzin na dobę. W skrajnych przypadkach jedno dziecko będzie więc sypiało średnio 15,5, inne pełne 20 godzin na dobę, i obydwoje będą się wysypiać. Rodzice powinni to zaakceptować i raczej zwracać uwagę na objawy zmęczenia dziecka, a nie na liczby. Dla spokojnego snu malucha bardzo ważne jest, by nie doprowadzać go do przemęczenia, ponieważ niemowlę w tym stanie będzie miało duże problemy z uspokojeniem się i zaśnięciem. Fazy snu Długość i intensywność faz snu noworodków i niemowląt również różnią się znacznie od tego, jak to wygląda u dorosłych. Sen ma dwie fazy: NREM – cechuje się wolnymi ruchami gałek ocznych, to tzw. sen głęboki; REM – tzw. sen płytki, z szybkimi ruchami gałek ocznych (wtedy śnimy). U dorosłych faza snu głębokiego trwa około 1,5 godziny, przeplatając się z kilkunastominutową fazą snu płytkiego, kilka razy w nocy. Faza NREM u bardzo małych niemowląt może trwać tylko kilka lub kilkanaście minut. Zdecydowanie dominuje u nich sen płytki (REM) i zajmuje on nawet 80% czasu. Jest bardzo ważny, gdyż właśnie wtedy intensywnie rozwija się mózg. Faza REM trwa dłużej niż u dorosłych, nawet do około 30-40 minut. Oprócz ruchów gałek ocznych u dziecka możemy zauważyć otwieranie oczu, ruchy całego ciała, posapywanie, pojękiwanie, nawet czasem krótki, nagły płacz. Są to reakcje normalne, świadczące o tym, że układ nerwowy dziecka jest jeszcze niedojrzały. Dziecko jest wtedy dużo bardziej niż dorosły podatne na wybudzenie – samoistne lub przez jakiś bodziec, np. głód, hałas. Z czasem proporcje miedzy poszczególnymi fazami snu u dzieci się zmieniają. Ile razy w ciągu doby? W ciągu doby noworodek może zapadać w sen nawet kilkanaście razy na kilkadziesiąt minut lub kilka razy na kilka godzin. O wiele częstszy jest pierwszy scenariusz lub różne stany pośrednie między jednym a drugim. Nie oznacza to kłopotów ze spaniem u tak małego dziecka. To jest zupełnie normalne i z czasem, nawet w ciągu kilku dni, a na pewno tygodni, będzie się zmieniać. Dziecko będzie potrafiło spać dłużej, nie tak łatwo będzie je wybudzić. Warto jednak pamiętać, że są to zmiany stopniowe, także związane z rozwojem dziecka i wymagają czasu. Już kilka dni po porodzie można zaobserwować różne prawidłowości dotyczące snu konkretnego noworodka. Jedne raczej usypiają przy piersi, inne w pozycjach pionowych, jeszcze inne dobrze otulone. Jedne łatwiej odłożyć, inne potrzebują więcej noszenia i kołysania. Te potrzeby są naturalne i na pewno nie oznaczają, że dziecko steruje rodzicem. Dziecko po prostu dąży do tego, by jego podstawowe potrzeby, w tym potrzeba poczucia bezpieczeństwa, były zaspokojone. Warto jeszcze przeczytać: Kiedy? Zdarza się, że rodzicom noworodków wydaje się, iż ich dziecko powinno spać o określonych porach. O ile można się z tym zgodzić w odniesieniu do dzieci starszych, żadną miarą nie należy przykładać podobnego stwierdzenia do dopiero co urodzonych niemowląt. Noworodki nie rozpoznają dnia i nocy. Tym bardziej nie mają pojęcia, że noc to czas odpoczynku i ciągłego snu, a dzień – aktywności. Ich doba składa się z niezbyt długich okresów snu, przeplatanych jedzeniem, czynnościami pielęgnacyjnymi, chwilowym (potem coraz dłuższym) czuwaniem. Przytłumione światło, spokój rodziców, brak dodatkowych bodźców (np. hałasów, rozbierania, masażu) pomagają w tym, że dziecko samo zaczyna przyzwyczajać się do tego, czym i dla nas charakteryzuje się noc. Zaczyna ponownie zasypiać w trakcie lub zaraz po karmieniu, pozwalając rodzicom lepiej się wysypiać. Kiedy układać dziecko do snu? To pytanie często spędza sen z powiek rodziców. Najlepiej zaś i dla dziecka, i dla rodziców będzie położyć je wtedy, kiedy dziecko wydaje się zmęczone. Niemowlę, które jest wyspane, bardzo trudno ponownie uśpić, co powoduje u opiekuna frustracje i bezsilność. Gdy jest to bardzo trudne, może lepiej odpuścić i poczekać jakiś czas. Gdzie może sypiać noworodek? Miejsca snu małego dziecka to bardzo „gorący” temat. Wybór zależy w największej mierze od rodziców. To my decydujemy, gdzie i jak chcemy usypiać naszego malucha. W tej dziedzinie nie ma jednego słusznego wyboru, tak jak nie ma jednej recepty na to, by dziecko i jego rodzice byli zadowoleni. Każde rozwiązanie ma plusy i minusy. Ważne jednak jest, by kierować się dobrem dziecka, by jego sen był zdrowy, spokojny i bezpieczny. Praktycznym dla życia rodzinnego jest rozwiązanie, by niemowlę sypiało w więcej niż jednym miejscu. Dwa biegunowe wybory miejsca snu malucha to łóżko rodziców i dziecięce łóżeczko w innym pokoju. Miedzy nimi jest jednak wiele rozwiązań pośrednich, które możemy dostosować do naszego życia. Miejsca snu: łóżko rodziców – pozwala na bliskość, która daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. Jest to rozwiązanie bezpieczne, zdrowe i wygodne dla dzieci, a także wielu mam karmiących piersią, gdyż nie muszą wstawać w nocy z łóżka, a czasami w czasie karmienia zasypiają. Mają więc większą szansę na wyspanie się niż mamy, które na każde karmienie muszą wstać z łóżka. Nie wszyscy rodzice czują się dobrze sypiając w jednym łóżku z niemowlakiem. Może na przykład przeszkadzać ograniczenie przestrzeni, bo jest ciaśniej z dodatkowa – specjalnie skonstruowana lub po prostu łóżeczko ze zdjętym bokiem dostawione do łóżka rodziców z dopasowaną wysokością lub materac, dodatkowe łóżko jednoosobowe. Takie rozwiązanie pozwala na korzystanie z dobrodziejstw wspólnego spania, a nie ogranicza przestrzeni w łóżku rodziców. Wymaga jednak więcej miejsca w kosz, hamak – ich dodatkowym atutem jest możliwość bujania, która pomaga wielu dzieciom. Ograniczają też dziecku przestrzeń, co im pomaga. Łatwiej też przenieść je do innego pomieszczenia, gdy chcemy mieć dziecko na oku lub przeciwnie – zapewnić mu większą ciszę i spokój na czas snu. W nocy trzeba jednak zawsze wstać gdy trzeba wziąć dziecko do nosidło ergonomiczne– szczególnie sprawdza się w dzień zarówno w domu, jak i na spacerach. Ciągły ruch, chód opiekuna na zdecydowaną większość dzieci działa kojąco i usypiająco. Bliskość mamy lub taty są dodatkowym atutem uspokajającym. Oni zaś mogą zająć się też czymś innym poza opieką nad – pomagać będzie taki, którym można kołysać i bujać, czyli taki z „miękkim zawieszeniem”. Są dzieci, na które jadący równym tempem wózek zadziała jak ekspresowy usypiacz. Są jednak i takie, które w wózku uśpić bardzo – na pewno daje rodzicom przestrzeń w ich własnym łóżku. Taki wybór wiąże się jednak z nocnym wstawaniem do dziecka. Nie zapewnia bliskości, co niektórym noworodkom może bardzo utrudniać sen. Dziecko nie widzi rodziców, nie czuje ich zapachu, nie słyszy dokładnie oddechu. Trudniej też orzec, czy jest mu wystarczająco ciepło, czy może za gorąco. Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Poradnik świadomego rodzicielstwa Karmienie piersią Twoje mleko to cudowny dar. Naucz się nim dzielić. Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli Uwaga! Reklama do czytania Niegrzeczne książeczki Czy dzieci na pewno są niegrzeczne? Seria książek dla dzieci 2-5 roku życia i rodziców o tym, że w każdym zachowaniu dziecka jest ważna jego potrzeba. Co pomaga noworodkowi zasypiać i spać? Ciepło;Otulenie;Zapach opiekuna, szczególnie mamy;Szumiące dźwięki;Spokojny, monotonny, znajomy głos (śpiew);Rytmiczne, delikatne poklepywanie po pupie;Dotyk, bliskość rodzica;Rytmiczne kołysanie, bujanie;Noszenie w połączeniu z rytmicznym chodzeniem;Ograniczenie bodźców;Spokój opiekuna. Wydaje się bardzo ważne, by rodzice noworodków, niemowląt i małych dzieci pamiętali, że zmiany to coś naturalnego w odniesieniu do snu malucha, i zaakceptowali to. Drugą istotną rzeczą jest uświadomienie sobie i wiara, że mimo pewnych trudności to rodzice są największymi specjalistami od zapewnienia swojemu dziecku dobrego snu. Każdy z nas może wypracować własne metody przy swoich dzieciach. Najważniejszy bowiem jest cel, czyli to, by nasze dziecko czuło się dobrze i dobrze sypiało, a nie sposób, czyli jak to osiągniemy. By być zadowolonym rodzicem, warto pozostać w zgodzie ze sobą, mając w pamięci potrzeby dziecka. Odnosi się to zarówno do tematu snu dziecka, jak i pozostałych elementów opieki. Foto Człowiek rodzi się praktycznie niezdolny do samodzielnego przeżycia, wymagając szczególnie troskliwej opieki rodziców. Ludzkie noworodki są o wiele mniej rozwinięte, niż potomstwo innych naczelnych – na przykład małe szympansy raczkują od razu po narodzinach. Na pewno obiła się Wam o uszy hipoteza mówiąca o tym, że ludzka ciąża powinna trwać dłużej, a dzieci rodzą się za wcześnie, bo inaczej ich głowa nie przeszłaby przez kanał rodny. Pisze o tym między innymi dr Harvey Karp w popularnej książce „Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy”, nazywając to „teorią czwartego trymestru”. Pomysł na uspokojenie noworodka przez zapewnienie mu warunków podobnych do tych w łonie matki uważam za słuszny, ale sama hipoteza według najnowszych badań jest nieco problematyczna. Wszystko zaczęło się około 7 milionów lat temu, kiedy nasi przodkowie (hominini) zaczęli chodzić na dwóch nogach. Aby przystosować się do nowej pozycji, ich układ kostny musiał ewoluować, co miało znaczny wpływ na kształt miednicy. Biodra stały się węższe, a kanał rodny zagięty. Sam poród również stał się przez to o wiele trudniejszy, niż u innych naczelnych. Nasze noworodki muszą się obrócić i nieźle powyginać, żeby wydostać się na świat. Potem było już tylko gorzej. Około 2 miliony lat temu potomkowie hominini kontynuowali swoją ewolucję. Ich ciała przestały przypominać małpie, a stały się bardziej podobne do ludzkich – z krótszymi ramionami, wyższym wzrostem i przede wszystkim większym mózgiem. Tu zaczęły się schody – do sprawnego chodzenia potrzebne były węższe biodra, a do rodzenia potomstwa z większą czaszką – szersze. Problem ten został sformułowany przez antropologa Sherwooda Washburna w 1960 roku, otrzymując nazwę dylematu położniczego. Według niego natura poradziła sobie z nim, wymuszając wcześniejszy poród w momencie, kiedy dziecko nie jest jeszcze tak duże, żeby nie było w stanie przejść przez drogi rodne matki. Rzeczywiście człowiek w momencie narodzin ma mózg wielkości ok. 30% rozmiarów, jakie osiąga w wieku dorosłym, natomiast u szympansów jest to aż 40%. Ludzka ciąża nie jest jednak wcale skrócona w porównaniu do innych naczelnych – trwa ok. 38-40 tygodni, podczas gdy u szympansów 32 tygodnie, a u goryli i orangutanów 37 tygodni. Nawet jeśli przeskalujemy czas jej trwania do wymiarów właściwych dla osobników danego gatunku, człowiek wciąż nosi dziecko w brzuchu ok. 37 dni dłużej, niż czyniłaby to przeciętna małpa tych samych rozmiarów. Poza tym aby urodzić potomka, którego wymiary głowy osiągną 40% dorosłego (jak u małp), wystarczy miednica zaledwie 3 cm szersza niż średnia – wiele kobiet na świecie już taką ma. Jej szerokość wśród ludzkiej populacji bardzo się różni, ewolucja jakoś nie ustabilizowała jej na poziomie idealnie zbilansowanym pomiędzy pozycją wyprostowaną a zdolnością wydawania na świat potomstwa. W 2015 roku Anna Warner i jej koledzy przeprowadzili serię badań sprawdzających, czy większa szerokość bioder wpływa negatywnie na wydajność biomechaniczną organizmu – to znaczy, czy kobiety ze względu na szerszą miednicę gorzej niż mężczyźni radzą sobie podczas chodzenia i biegania na bieżni. Okazało się, że nie – szerokość bioder nie jest powiązana z kosztem energetycznym naszego ruchu. Gdyby było trzeba, spokojnie moglibyśmy ewoluować w stronę jeszcze szerszej miednicy bez szkody dla naszej dwunożnej postawy. Hipoteza dylematu położniczego zaczyna się tu trochę sypać. Holly Dunsworth z swojej pracy z 2012 roku badała z kolei zapotrzebowanie płodu na energię oraz zdolność organizmu kobiety do jej dostarczania. Pod koniec ciąży potrzeby te gwałtownie rosną, przekraczając możliwości matki do ich zaspokojenia. Według Dunsworth czas trwania ciąży ograniczony jest nie przez osiągnięcie maksymalnych wymiarów przez główkę dziecka, ale przez maksymalny możliwy okres, podczas którego kobieta jest w stanie odżywiać je w swoim łonie. Badacze nazwali to stwierdzenie „hipotezą EGG”, od angielskiego: energetics of gestation and growth. Niektórzy argumentują, że przecież laktacja wymaga większych nakładów energetycznych, niż ciąża – dlaczego jednak pozostałe naczelne nie utrzymują płodu wewnątrz ciała samicy aż do osiągnięcia limitu rozmiarów jego głowy, żeby przedłużyć ciążę i „zaoszczędzić” na późniejszym rozpoczęciu laktacji? Bardziej prawdopodobne jest, że również nie są w stanie fizjologicznie przeznaczyć więcej energii na wzrost i rozwój płodu, przez co ich ciąża musi się zakończyć – po prostu dzieje się to wcześniej pod względem wymiarów mózgu, niż u człowieka. Rozmiary kanału rodnego w porównaniu do głowy płodu u naczelnych – Rosenberg i Trevathan, “The Life of primates” (2002); na podstawie: Shultz (1949). W zgodzie z hipotezą EGG stoją również starsze badania Adolfa Portmanna z 1960 roku, mówiące o tym, że dziecko rodzi się w takim momencie, aby zoptymalizować dalszy rozwój jego mózgu – doświadczając życia poza łonem matki dostarczy sobie dużo więcej bodźców, niezbędnych do stymulowania kształtowania nowych neuronów. Wszystko wskazuje więc na to, że nasza ciąża trwa tak długo, jak tylko metabolicznie jest to możliwe, a termin porodu to dla noworodka najlepszy moment na opuszczenie przytulnego łona matki. Wciąż jednak nie wiadomo, jakie dokładnie czynniki uruchamiają akcję porodową i od czego zależy dokładny czas jej rozpoczęcia. Chętnie poznałabym tę tajemnicę, bo pisząc ten tekst jestem w 37. tygodniu ciąży. Cóż, pozostaje mi tylko jeść daktyle, olej z wiesiołka, pić napar z liści malin i czekać, aż sama będę mogła zaopiekować się swoją nieprzystosowaną do samodzielnego życia potomkinią 😉 Słyszałeś wcześniej o tych badaniach, czy okazały się dla Ciebie równie zaskakujące, jak dla mnie? Chętnie przeczytam Twoją opinię w komentarzu! Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, będzie mi miło, jeśli podzielisz się nim ze znajomymi, korzystając z przycisków poniżej. Bibliografia: Dunsworth, “The ‚obstetric dilemma’ hypothesis unraveled” C. K. Wells, “The New ‘Obstetrical Dilemma’: Stunting, Obesity and the Risk of Obstructed Labour” Barras, “The real reasons why childbirth is so painful and dangerous”

o czym śnią noworodki